Dwie spółki, ten sam zarząd

Businessman is signing a contract, business contract details

Co warto wiedzieć:

  • Zasadniczo nie ma przeszkód, aby ta sama osoba zasiadała w zarządach dwóch spółek, które zawierają ze sobą umowę.
  • Członek zarządu musi jednak uzyskać zgodę spółki na zasiadanie we władzach spółki konkurencyjnej. Musi też mieć na uwadze ogólne przepisy o działaniu na szkodę spółki i braku dochowania należytej staranności.
  • Z uwagi na kontrowersje w orzecznictwie sądowym co do skuteczności czynności prawnych podejmowanych przez przedstawiciela, wskazane jest, aby ta sama osoba nie podpisywała umowy w imieniu dwóch spółek.
  • Zarządzanie dwiema spółkami przez tą samą osobę może powodować powiązanie tych spółek na tle podatkowym i uruchomienie regulacji dotyczących tzw. cen transferowych.

 


 

W praktyce obrotu gospodarczego często się zdarza, że w dwóch lub więcej spółkach zasiadają w zarządzie te same osoby. Sytuacja taka dotyczy przede wszystkim grup holdingowych. Czy te same osoby mogą wchodzić w skład organów dwóch spółek zawierających ze sobą umowy? O czym należy w takiej sytuacji pamiętać? Omawiany problem nie został wprost uregulowany w przepisach prawa, w przeciwieństwie np. do sytuacji, w której członek zarządu zawiera umowę ze spółką, w której władzach zasiada (tj. z jednej strony reprezentuje siebie, a z drugiej reprezentuje spółkę – zob. w szczególności art. 173 i art. 210 ustawy z dnia 15 września 2000 r. – Kodeksu spółek handlowych, t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1030, dalej: „k.s.h.”; kwestia ta jest jednak poza zakresem niniejszego wpisu). Jak zatem przedstawia się sytuacja, w której dwie spółki zawierają między sobą umowę, a w ich władzach zasiadają te same osoby?

Każda spółka kapitałowa działa przez swoje organy. Zasadniczo nie ma przepisów zabraniających zasiadania przez te same osoby w zarządzie więcej niż jednej spółki. Członek zarządu musie jednak pamiętać o uzyskaniu zgody spółki jeżeli miałby zasiadać we władzach spółki konkurencyjnej. Zgodnie bowiem z art. 211 § 1 k.s.h., członek zarządu nie może bez zgody spółki zajmować się interesami konkurencyjnymi ani też uczestniczyć w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, spółki osobowej lub jako członek organu spółki kapitałowej bądź uczestniczyć w innej konkurencyjnej osobie prawnej jako członek organu. Zakaz ten obejmuje także udział w konkurencyjnej spółce kapitałowej w przypadku posiadania przez członka zarządu co najmniej 10% udziałów lub akcji tej spółki albo prawa do powołania co najmniej jednego członka zarządu. Takiej zgody udziela członkowi zarządu co do zasady ten sam organ, który go powołuje, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Członek zarządu działający w wielu spółkach nie może też zapominać, że wobec każdej z tych spółek odpowiada za szkodę wyrządzoną swoim zawinionym działaniem lub zaniechaniem, a także brakiem dochowania należytej staranności (art. 293 k.s.h. i art. 483 k.s.h.).

W zakresie reprezentowania spółek w czynnościach prawnych, pewna kontrowersja pojawiła się na tle art. 108 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380, ze zm., dalej: „k.c.”). Przepis ten stanowi, że pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonywa w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy – przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony. Przepis dotyczy wprawdzie pełnomocników, a nie osób zasiadających w organach spółek, ale Sąd Najwyższy rozważał czy nie ma on zastosowania do relacji pomiędzy takimi spółkami. W uchwale z dnia 30 maja 1990 r. (sygn. akt III CZP 8/90, opublikowany w OSP 1991 nr 1, poz. 2). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy dopuścił możliwość zastosowania przez analogię przepisu art. 108 k.c. do osoby działającej w charakterze organu osoby prawnej. Tezę tą rozwinął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 lica 2009 r. (sygn. akt. II CSK 41/09, opublikowany w Biul. SN 2009 nr 10). Orzeczenie to stanowi niejako syntezę poglądów pojawiających się wcześniej, tak w orzecznictwie sądowym, jak i w literaturze prawa. Przede wszystkim Sąd Najwyższy podkreślił, że możliwość stosowania art. 108 k.c. do osób zasiadających w organach osób prawnych jest kontrowersyjna i uzależniona od szeregu okoliczności. Wyraził jednak wprost pogląd, że nie można wykluczyć zastosowania art. 108 k.c. w sytuacji, w której dochodzi do czynności prawnej pomiędzy dwoma jednoosobowymi spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością, których jedynym wspólnikiem jest ta sama osoba fizyczna, reprezentowanymi przez tego samego wspólnika, będącego zarazem jedynym członkiem zarządu obu spółek. W dalszej części wyroku zaznaczył jednak, że możliwe są sytuacje, aby dokonywane były pomiędzy takimi spółkami czynności prawne, pod warunkiem zachowania takich możliwości kontrolnych, które ograniczają możliwość kolizji interesów między spółkami lub ich wierzycielami. Reasumując Sąd Najwyższy dopuścił możliwość stosowania w ograniczonym zakresie art. 108 k.c. do osoby zasiadającej w organach dwóch kontraktujących się ze sobą spółek. Nie można jednak tego przepisu stosować do każdej takiej sytuacji. Zawsze bowiem należy badać czy ze względu na treść czynności prawnej rzeczywiście wyłączona jest możliwość naruszenia interesów którejkolwiek z tych spółek. Z uwagi jednak na opisane powyżej kontrowersje, warto unikać sytuacji, w której pod umową zawartą pomiędzy dwiema spółkami widnieją podpisy tej samej osoby (w imieniu obydwu spółek).

Na końcu warto pamiętać, że gdy ta sama osoba fizyczna bierze udział w zarządzaniu dwiema spółkami, spółki te mają status podmiotów powiązanych w rozumieniu art. 11 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 851, ze zm.). Oznacza to, że w grę będą wchodziły przepisy o tzw. cenach transferowych (transfer pricing). W dużym skrócie – jeżeli organ podatkowy ustali, że warunki transakcji pomiędzy takimi spółkami różnią się od warunków, jakich można byłoby oczekiwać od podmiotów niepowiązanych, organ ten ma prawo określić dochody w drodze oszacowania (bez preferencyjnych warunków wynikających z powiązania między spółkami). Od pewnych progów kwotowych ustawa wymaga także sporządzania dokumentacji cen transferowych dla transakcji przeprowadzanych pomiędzy takimi spółkami. Również na gruncie VAT istnieje analogiczna regulacja – art. 32 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 710, ze zm.) pozwala organowi podatkowemu na określenie podstawę opodatkowania zgodnie z wartością rynkową, jeżeli okaże się, że związek pomiędzy spółkami miał wpływ na ustalenie wynagrodzenia z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług.


Powyższa wypowiedź jest osobistym poglądem i nie posiada waloru porady prawnej czy rekomendacji prawnych. Przed podjęciem decyzji, działań lub zachowań mogących rodzić skutki prawne (podatkowe) należy rozważyć uzyskanie indywidualnej opinii prawnej.